Dziennik Bałtycki
2007-02-12
|
|
Statek "Krokus", odkupiony od firmy Euro Africa ze Szczecina, powiększył flotę Linii
Żeglugowych Pol - Levant
Grupa Polskich Linii Oceanicznych z Gdyni.
Obecnie gdyński armator użytkuje cztery statki ro - ro, do przewozów ładunków na pojazdach. "Krukus" jest drobnicowcem uniwersalnym, mogącym
przewozić zarówno ładunki drobnicowe luzem, jak i w kontenerach. Będzie pływał
pod banderą Malty.
- "Krokus" jest statkiem na jakiego zakup,
za gotówkę, było nas stać - zaznacza Roman Woźniak,
prezes Pol - Levantu. -
Mamy nadzieję, że będzie on pierwszym, który zapoczątkuje odbudowę floty PLO.
Mimo zaawansowanego wieku, znajduje się w dobrym stanie technicznym, co
potwierdziła kontrola przeprowadzona przez inspektorów maltańskich. Będzie on
eksploatowany w żegludze liniowej pomiędzy Bałtykiem a Morzem Śródziemnym,
przewożąc towary na trasach wiodących z portów polskich, szwedzkich i fińskich
do algierskich, libijskich, egipskich, syryjskich i libańskich.
Podstawowymi ładunkami transportowanymi nowym statkiem będą duże partie drewna
i wyrobów hutniczych, uzupełniane innymi towarami. Z portów śródziemnomorskich
mają być przewożone wyroby stalowe (z Turcji do portów zachodnioeuropejskich) i
fosfaty (z Syrii i Maroka do Polski).
Trwanie na rynku żeglugowym
Andrzej Osiecimski, prezes PLO, podkreśla, że obecnie
firma wychodzi z trudnej sytuacji finansowej. Na rynku żeglugowym panuje dobra
koniunktura, którą trzeba wykorzystać. "Krokus", z uwagi na jego
wiek, nie będzie eksploatowany zbyt długo. Powinien jednak spłacić się i przynosić
dochody armatorowi. W najbliższych latach PLO nie będzie jeszcze stać na
zamówienie statków w stoczniach. Obecnie nowe statki kosztują po kilkadziesiąt mln dolarów. Na ich nabywanie mogą sobie pozwolić tylko
największe firmy żeglugowe.
Strategia Pol - Levantu
przewiduje zastępowanie statków czarterowanych własnymi. W ubiegłym roku
wyczarterowane 4 statki ro - ro
pozwoliły firmie na utrzymanie się rynku i zakupienie "Krokusa". W
przyszłości planowane jest nabycie drugiego statku. Oba umożliwią uzupełnienie
serwisu, utrzymywanego przez statki ro - ro, na rynku ładunków drobnicowych i półmasowych.
Duże zapotrzebownie na transport takich ładunków,
których nie mogą przewozić statki ro - ro, występuje w rejonie Morza Śródziemnego.
Jacek Sieński